with Brak komentarzy

Szczerość kandydata jest jak prezent

Wśród pytań, które często zadają osoby rozpoczynające przygodę z rekrutacją są:

  • Jak sprawić, by kandydat na rekrutacji mówił prawdę?
  • Jakie pytania zadać, by kandydat nie recytował przygotowanych odpowiedzi?
  • Jak wydobyć z kandydata szczere odpowiedzi?

No więc dzisiaj odpowiem :)
A odpowiem pytaniem:
Zastanów się kiedy Ty jesteś szczera?

Według mnie szczerość pojawia się wtedy, gdy masz poczucie bezpieczeństwa, a relacja z daną osobą ma dla Ciebie wartość.
Tak więc o szczerości kandydata decyduje RELACJA + SYTUACJA.

Jeśli chodzi o relację, szczerość pojawia się, gdy:

  • zależy Ci na relacji
  • ktoś inny jest wobec ciebie szczery
  • ufasz swojemu rozmówcy
  • rezygnujesz z relacji – wyrzucasz z siebie emocje, frustrację, obojętność

No to po kolei:

 

Szczerość kandydata na rekrutacji musi się opłacać

Szczerość jest trochę jak kosztowny prezent – nie oferujesz jej byle komu.
Szczerość wymaga bowiem energii, zwłaszcza, gdy jest niewygodna i prościej byłoby skłamać. Szczerości trzeba chcieć.

Szczerzy jesteśmy, gdy nam się to opłaca. Gdy prawda przyniesie więcej korzyści niż kłamstwo.
Decyzję tą podejmujemy np. gdy koleżanka pyta czy ładnie wygląda w nowej sukience albo szef chce wiedzieć czy przeczytałaś materiały z nudnego spotkania… w każdej z tych sytuacji w ułamku sekundy podejmujesz decyzję:
Czy szczerość się opłaca?

Tak samo jest w trakcie rozmowy z kandydatem.
Gdy zadajesz pytanie, on ocenia, czy szczerość jest dobrą odpowiedzią, a więc czy jest punktowana ;)
Niestety, gdy kandydatowi zależy ZA BARDZO, może mieć tendencję zarówno do prawdy (żeby pracodawca wiedział, kogo wybiera), jak i do kłamstwa (żeby wybrał, nawet jeśli nie wszystko się zgadza z prawdą).

Zauważam, że coraz więcej osób szuka atmosfery pracy, w której mogą być sobą.
Potrafią więc przyznać, że czegoś nie umieją albo od razu zaznaczyć, na czym im zależy.
Wtedy mają większą pewność, że jeśli ich wybierzesz, robisz to świadomie.

Wskazówka: Buduj relację opartą na szczerości, podkreślaj, że wolisz szczerość niż promocję.

Pamiętaj jednak, że…

 

Szczerość to transakcja wymiany

Jeśli trzymamy się metafory prezentów, można napisać, że tu obowiązuje zasada wzajemności.
A więc wymiana. No i tak jak otrzymując prezent chcemy się odwdzięczyć, tak samo gdy ktoś jest wobec nas szczery, jesteśmy bardziej chętni odpłacić mu szczerością.

Dlatego na rekrutacji warto szczerze odpowiadać na pytania kandydatów.
Jak duży jest projekt? Jak wygląda ścieżka kariery? Czy fajnie się tu pracuje?
Kolorowanie rzeczywistości czy odpowiedzi „naokoło” będą wyczuwalne i nie wzbudzą zaufania, a więc i szczerości.

Często lepiej powiedzieć, że dopiero zaczynacie projekt, że ścieżka kariery jest płaska, a praca wymagająca niż tworzyć nierealną wizję. Nie zawsze możesz powiedzieć wszystko (jak np. to, że osobiście nie lubisz danego managera), ale warto powiedzieć tyle, ile możesz.
By kandydat czuł, że nie oszukujesz.
Wiedział, że cenisz szczerość i sama umiesz się na nią zdobyć.

Najważniejsze bowiem jest… ZAUFANIE.

 

Szczerość lubi zaufanie

Jesteśmy szczególnie szczerzy wobec osób, którym ufamy.
Takim, które (w naszej opinii) nie mają złych intencji, dobrze nam życzą i lubią nas.
I tym, które są szczerze nami zainteresowane i chcą nas poznać.

Dlatego jako rekruter i pracodawca okazuj kandydatom zainteresowanie.
Słuchaj ich z uwagą, buduj atmosferę opartą na szczerości i szacunku.
Dawaj przestrzeń i podstawy dla partnerskiej relacji.
To widać w drobnych gestach – np. w czasie na pytania od kandydata.

W rozmowie szukaj cech wspólnych i płaszczyzny porozumienia.
Pokaż trochę kultury firmy np. poprzez humor lub styl rozmowy.
Ze mnie się często koleżanki śmieją, gdy bardzo swobodnie rozmawiam przez telefon ;)

Dawaj także znać, że pamiętasz o interesach kandydata i jesteś po jego stronie.
Wspieraj, gdy się waha oraz uzasadniaj swoje pytania.
Np. „Pytam o Pana gotowość do wyjazdów, bo ten projekt wymaga dużo podróży do Anglii”

I bądź w tym szczera!

 

Szczerość kandydata może być formą wyzwania

Czasami szczerość to wyzwanie. Taki cios, z którym druga strona musi sobie poradzić.
Najczęściej uderzamy szczerością, gdy chcemy wyrzucić z siebie emocje lub frustrację.
Albo pokazać obojętność.

Dlatego szczerością wykazują się także kandydaci, którzy nie są zainteresowani relacją.
Tacy, którym „zwisa” wynik rekrutacji i nie mają nic do stracenia.
Bo wcale nie chcą współpracy, a przyszli tylko po przygodę.

Na obojętną szczerość kandydata możesz też liczyć, jeśli zraził się do Ciebie w procesie.
Może coś mu obiecałaś i nie dotrzymałaś słowa? Albo zbywasz ogólnikami jego pytania?
W takim wypadku szczerość ma za zadanie uciąć relację.
Nie warto się więc obrażać, a jedynie wyciągnąć z niej fakty.
„Nie stać Was na mnie” to też jakaś informacja ;)

 

Szczerość kandydata = szczerość w relacji

Szczerość pojawia się więc w relacji.
Wymaga zbudowania więzi z kandydatem, aby chciał inwestować energię w pokazanie prawdziwego siebie.
By wierzył, że to mu się zwróci :)

W uzyskaniu szczerych odpowiedzi pomagają odpowiednie pytania.
Ale o tym w następnej notce!

 

Autor zdjęcia: Mink Mingle/unsplash.com

Follow Dobra Rekruterka:

Otulam spokojem, wiedzą i zaufaniem. Pomagam budować dobre doświadczenia rekrutacyjne i wierzę w rekrutację opartą na relacji. Kocham biblioteki, artykuły biurowe i zapach świeżego chleba :)